Czy decyzja Pana Prezydenta dotycząca rezygnacji z wręczenia nominacji generalskich w Święto Wojska Polskiego była dla Pana Ministra zaskoczeniem?

Minister obrony narodowej nie będzie publicznie komentował postanowień i rozstrzygnięć prezydenta RP. Jakikolwiek komentarz ze strony ministra wikłałby nas w publiczną polemikę, a ta tylko pogarszałaby sytuację. Tymczasem musimy z niej jak najszybciej wyjść. Wojsko Polskie jest kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa narodowego, jest jego gwarantem, z trudem i wysiłkiem odbudowywanym, tak by zapewnić skuteczną obronę przed wrogiem. Zewnętrzne zagrożenie militarne narasta (z czego niestety nie wszyscy sobie zdają sprawę), więc ? bez względu na racje ? nie wolno dawać jakiegokolwiek pretekstu wrogom Polski. Jednolitość działania instytucji decydujących o wojsku i o bezpieczeństwie państwa polskiego jest konieczna. Tej zasadzie musimy się wszyscy podporządkować. Kto ją łamie ? działa na szkodę niepodległości.

Czy współpracownicy Pana Prezydenta wcześniej informowali Pana Ministra bądź kogoś z kierownictwa resortu o planowanej decyzji głowy państwa?

Nie.

W oświadczeniu BBN znajduje się lakoniczne uzasadnienie decyzji Prezydenta Dudy. Jest w nim mowa o tym, iż Prezydent najpierw chce uzgodnić system dowodzenia armią, a później przedyskutować sprawę nominacji. 

W tej sprawie wszystko już zostało powiedziane w opublikowanym stanowisku MON. Jasno przypominałem tam, że jeżeli chodzi o konieczność przywrócenia jednolitości w dowodzeniu polską armią ? co zostało zakwestionowane przez system kierowania i dowodzenia narzucony w roku 2014 przez Bronisława Komorowskiego i Platformę Obywatelską ? to był, jest i będzie jeden z najważniejszych postulatów zarówno moich osobiście, jak i rządu Pani Premier Beaty Szydło. Nie ulega wątpliwości, że armia musi mieć jednolity system dowodzenia i jedno, a nie dwa czy trzy dowództwa naczelne. Wypracowaniu takiego systemu poświęcony był m.in. Strategiczny Przegląd Obronny. Ta praca trwała rok i była prowadzona pod nadzorem wiceministra Tomasza Szatkowskiego. Monitorowałem wszystkie jej etapy i aprobuję wypracowane tam decyzje. W pracach nad SPO brało przez cały czas udział BBN, reprezentanci Prezydenta RP. Przygotowano jednolity system, różnice zdań były w jednej czy dwóch drugorzędnych kwestiach. Za aprobatą Premier RP i na wniosek ministra obrony narodowej decyzje personalne dotyczące nowego dowództwa zostały przez Prezydenta RP podjęte już jakiś czas temu. Jest nowy szef Sztabu Generalnego, który za aprobatą Pani Premier Szydło został mianowany przez Prezydenta jako kandydat na przyszłego Wodza Naczelnego. Tak więc kluczowa decyzja dotycząca nowego systemu kierowania i dowodzenia została podjęta we współpracy Prezydenta, Prezes Rady Ministrów i ministra obrony narodowej. Trwają jeszcze dyskusje dotyczące tego, czy system dowodzenia ma mieć charakter jednolity i skoncentrowany w ręku szefa Sztabu, a później Wodza Naczelnego, jak radzą specjaliści wojskowi, czy też ma być stworzonych więcej stopni pośrednich, za czym zdaje się optować BBN. Ale to sprawa funkcjonalności i skuteczności systemu dowodzenia. Tutaj względy personalne muszą ustąpić racjom merytorycznym. W ramach Strategicznego Przeglądu Obronnego przeprowadzono grę wojenną ?Zima 2017?, podczas której sprawdzono ten nowy system dowodzenia. Wynik był jednoznaczny: jednolitość i prostota gwarantują nieporównanie skuteczniejsze działanie niż powracanie do błędnych koncepcji i powielanie dowództw mających te same lub zbliżone kompetencje. Powtarzam ? ambicje personalne nie mogą zagrozić skuteczności dowodzenia armią, a więc i bezpieczeństwu państwa. 

Jesteśmy częścią NATO, ale musimy rozwijać wojsko tak, by miało realną zdolność obrony naszych granic ? czasy polskiej armii, która mieści się na stadionie już się skończyły?