Przez dłuższy czas nie potrafiłam zrozumieć naszego episkopatu w sprawie muzułmańskich imigrantów. Przecież jego członkowie nie żyją na bezludnej wyspie, mają kontakty ze środkami masowego przekazu, więc doskonale wiedzą, z jakim horrorem muszą się codziennie mierzyć zwykli mieszkańcy Zachodu, którzy mają ich u siebie. Zamachy, gwałty, kradzieże, rozboje to dzień powszedni. Imigranci nie ukrywają, że nienawidzą zachodniej kultury, jej wartości i chrześcijan. Ich celem jest narzucenie wszystkim swojej religii.

Polskim biskupom to nie przeszkadza. Za nic mają bezpieczeństwo wiernych i spokojną Polskę.

Przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji bp Krzysztof Zadarko w wywiadzie dla KAI z 14 września, 2015 r. szacował, że Polska jest w stanie przyjąć ok. 30 tys. uchodźców z Bliskiego Wschodu.

Episkopat w czerwcu 2015 r. wyraził gotowość do współdziałania z władzami w zakresie przyjęcia zakontraktowanej liczby uchodźców, bowiem ?potrzebą chwili staje się przyjęcie uchodźców z krajów północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, a powinnością Kościoła jest przypominać społeczeństwu o chrześcijańskim obowiązku pomocy uchodźcom ratującym swoje życie z krajów objętych działaniami wojennymi lub prześladowaniami religijnymi, w zdecydowanej większości dotykającymi chrześcijan?.

5 września 2015 r. metropolita poznański, abp Gądecki wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy wyprzedził apel papieża Franciszka, mówiąc: ?Trzeba, aby każda parafia przygotowała miejsce dla ludzi, którzy są prześladowani, a którzy przyjadą tutaj, oczekując pomocnej ręki i tego braterstwa, którego gdzie indziej nie znajdują!?, a podczas Mszy Pasterskiej w Poznaniu (24.12.2017 r) powiedział: ?W podejmowanym problemie uchodźców i ubiegających się o azyl najważniejszym punktem odniesienia nie może być bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek?

Z kolei Prymas Polski abp. Wojciech Polak tak pokochał imigrantów, że w październiku 2017 r. zagroził, że ?ksiądz, który pójdzie na antyuchodźczą manifestację, zostanie suspendowany?.

Gdy w czerwcu 2016 r Caritas Polska wyszedł z ideą organizacji korytarzy humanitarnych Episkopat Polski poparł ją ochoczo.

W wydanym komunikacie z obrad episkopatu w Lublinie napisali, że biskupi ?przypominając uchwałę Konferencji Episkopatu Polski ws. potrzeby utworzenia korytarzy humanitarnych, oczekują na inicjatywę ze strony odpowiednich władz?. Oczywiście ani słowem nie wspomniano, że wszyscy przybysze muzułmańscy, którzy znajdą się w naszym kraju już z niego nie wyjadą, a z czasem będzie ich więcej, bo nastąpi łączenie rodzin.

W Sekretariacie Episkopatu Polski odbyło się spotkanie z okazji obchodzonego Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy. Podczas niego mówiono m.in. o dokumencie wydanym przez watykańską Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka i adresowaną do biskupów i wiernych Kościoła katolickiego na całym świecie. Zawiera on Dwadzieścia Punktów Działalności ws. migrantów i uchodźców.

Opublikowany jest na stronach internetowych Episkopatu Polski, określa zasady i relacje z nimi. Sprowadzają się one do czterech słów: ?Przyjmować, chronić, promować i integrować?.

Ja przeczytałam ten dokument i jestem przerażona. Zastanawiałam się jak ludzie światli, jakimi są biskupi zachęcają nas wiernych do samozagłady nie tylko narodu, ale i wiary?

Wojna, zdobywanie nowych terytoriów są jednym z naczelnych zadań prawdziwego muzułmanina. W Internecie można znaleźć wypowiedź szejka Omara Bakri, który w listopadzie 1998 r. w wywiadzie dla dziennika ?La Reppublica? mówił: ?Po Konstantynopolu przyjdzie kolej na Rzym. Żaden muzułmanin nie ma wątpliwości, że Italia ulegnie islamizacji, a sztandar islamu powiewać będzie nad kopułą św. Piotra. Dzięki waszym demokratycznym przepisom podbijemy was. Dzięki waszemu prawu do wolności religijnej zdominujemy was?, oraz wypowiedź islamskiego duchownego Abu Oatada Al-Filastiniego, jordańskiego salafity który na swoim kanale na YouTube powiedział: ?prawdziwy islam? prowadzi do ?zdobycia RZYMU? i ?konfrontacji?. ?Jeśli muzułmanie przyjmą ?sztandar prawdziwego islamu ? podkreśla ? będą wy­znawali religię, która zre­alizuje proroctwa o ?wchodzeniu do każdego domu? i ?zdobyciu Rzymu??. ?Rezultat może być tylko jeden: konfrontacja?.

Nurtowało mnie, że mimo iż polityka multi-kulti okazała się porażką nasz episkopat jak w narkotycznym widzie chce wprowadzać ją w Polsce.

Długo nie mogłam zrozumieć, czym kieruje się papież Franciszek, który wiedząc o muzułmańskich bestialskich mordach na chrześcijanach, wysadzaniu kościołów i ich największym marzeniu ? zniszczeniu Kościoła, którego ostatnim akordem ma być ścięcie papieża na placu św. Piotra, 06.09.2015 zwrócił się z apelem podczas niedzielnego spotkania z wiernymi na placu św. Piotra w Rzymie, by każda parafia, klasztor, zgromadzenie zakonne i sanktuarium w Europie przyjęły po jednej rodzinie muzułmańskich imigrantów.

Przeglądając swoją bazę danych trafiłam na krótką informację zawartą w ?Gazeta Polska Codziennie? (09.11.2015), która wiele mi wyjaśniła. Dowiedziałam się, z niej, że podczas koncelebracji porannej mszy (08.11.2015) w kapli­cy Domu św. Marty wraz z patriarchą ormiańskokatolickim Cylicji Grzegorzem Piotrem XX Ghabroyanem, powiedział: ?Drodzy bracia i siostry, nie ma chrześcijaństwa bez prześladowań. Przypomnij­cie sobie ostatnie błogosła­wieństwo: będą was cią­gnąć do synagog, będą was prześladować, znieważać was ? takie jest przezna­czenie chrześcijanina. I dziś w obliczu tego, co dzieje się w świecie, przy współwinnym milczeniu sił, które mo­głyby zatrzymać te prześla­dowania, stajemy oto wobec przeznaczenia chrześcijanina. Mamy pójść tą samą dro­gą, co Jezus?, (?) ?Niech Pan da nam dziś odczuć w ciele Kościoła mi­łość do naszych męczenników, a także nasze powołanie do męczeństwa?.

Jakże byłam zaskoczona, gdy dotarło do mnie, że te kilka zdań jest filozofią Jego pontyfikatu. Papież Franciszek nie tylko nie przeciwstawia się inwazji islamu, lecz do niego zachęca, ponieważ uważa, katolik powołany jest do męczeństwa, bo nie ma chrześcijaństwa bez prześladowań. Dopiero, gdy wierni będą cierpieli staną się prawdziwymi chrześcijanami. W tym kontekście nawoływanie do przyjmowania muzułmanów są świadome, lecz tragiczne dla chrześcijan, Kościoła i całych społeczeństw. Z Jego wypowiedzi wnioskuję, że najlepiej byłoby gdybyśmy podobnie jak pierwsi chrześcijanie, ginęli przybijani do krzyży, płonęli jak żywe pochodnie, byli rozszarpywani przez dzikie zwierzęta.

Tragedią jest to, iż Polski Episkopat dzielnie Mu w tym pomaga, nie przejmując się losem wiernych i Polaków. Zastanawiam się równocześnie, po co budować wspaniałe świątynie takie jak: Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej 2004 r., Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie 2016 r., Kościół Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu 2016 r., które swą architekturą, wielkością i wyposażeniem zachwycają, skoro robią wszystko, by islam jak najszybciej opanował Polskę.

Widzę, że wspólnie z papieżem Franciszkiem wyznaczyli nam chrześcijanom miejsce w katakumbach.Chrześcijanie do katakumb

Przez dłuższy czas nie potrafiłam zrozumieć naszego episkopatu w sprawie muzułmańskich imigrantów. Przecież jego członkowie nie żyją na bezludnej wyspie, mają kontakty ze środkami masowego przekazu, więc doskonale wiedzą, z jakim horrorem muszą się codziennie mierzyć zwykli mieszkańcy Zachodu, którzy mają ich u siebie. Zamachy, gwałty, kradzieże, rozboje to dzień powszedni. Imigranci nie ukrywają, że nienawidzą zachodniej kultury, jej wartości i chrześcijan. Ich celem jest narzucenie wszystkim swojej religii.

Polskim biskupom to nie przeszkadza. Za nic mają bezpieczeństwo wiernych i spokojną Polskę.

Przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji bp Krzysztof Zadarko w wywiadzie dla KAI z 14 września, 2015 r. szacował, że Polska jest w stanie przyjąć ok. 30 tys. uchodźców z Bliskiego Wschodu.

Episkopat w czerwcu 2015 r. wyraził gotowość do współdziałania z władzami w zakresie przyjęcia zakontraktowanej liczby uchodźców, bowiem ?potrzebą chwili staje się przyjęcie uchodźców z krajów północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, a powinnością Kościoła jest przypominać społeczeństwu o chrześcijańskim obowiązku pomocy uchodźcom ratującym swoje życie z krajów objętych działaniami wojennymi lub prześladowaniami religijnymi, w zdecydowanej większości dotykającymi chrześcijan".

5 września 2015 r. metropolita poznański, abp Gądecki wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy wyprzedził apel papieża Franciszka, mówiąc: ?Trzeba, aby każda parafia przygotowała miejsce dla ludzi, którzy są prześladowani, a którzy przyjadą tutaj, oczekując pomocnej ręki i tego braterstwa, którego gdzie indziej nie znajdują!", a podczas Mszy Pasterskiej w Poznaniu (24.12.2017 r) powiedział: ?W podejmowanym problemie uchodźców i ubiegających się o azyl najważniejszym punktem odniesienia nie może być bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek"

Z kolei Prymas Polski abp. Wojciech Polak tak pokochał imigrantów, że w październiku 2017 r. zagroził, że ?ksiądz, który pójdzie na antyuchodźczą manifestację, zostanie suspendowany".

Gdy w czerwcu 2016 r Caritas Polska wyszedł z ideą organizacji korytarzy humanitarnych Episkopat Polski poparł ją ochoczo.

W wydanym komunikacie z obrad episkopatu w Lublinie napisali, że biskupi ?przypominając uchwałę Konferencji Episkopatu Polski ws. potrzeby utworzenia korytarzy humanitarnych, oczekują na inicjatywę ze strony odpowiednich władz". Oczywiście ani słowem nie wspomniano, że wszyscy przybysze muzułmańscy, którzy znajdą się w naszym kraju już z niego nie wyjadą, a z czasem będzie ich więcej, bo nastąpi łączenie rodzin.

W Sekretariacie Episkopatu Polski odbyło się spotkanie z okazji obchodzonego Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy. Podczas niego mówiono m.in. o dokumencie wydanym przez watykańską Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka i adresowaną do biskupów i wiernych Kościoła katolickiego na całym świecie. Zawiera on Dwadzieścia Punktów Działalności ws. migrantów i uchodźców.

Opublikowany jest na stronach internetowych Episkopatu Polski, określa zasady i relacje z nimi. Sprowadzają się one do czterech słów: ?Przyjmować, chronić, promować i integrować".

Ja przeczytałam ten dokument i jestem przerażona. Zastanawiałam się jak ludzie światli, jakimi są biskupi zachęcają nas wiernych do samozagłady nie tylko narodu, ale i wiary?

Wojna, zdobywanie nowych terytoriów są jednym z naczelnych zadań prawdziwego muzułmanina. W Internecie można znaleźć wypowiedź szejka Omara Bakri, który w listopadzie 1998 r. w wywiadzie dla dziennika ?La Reppublica" mówił: ?Po Konstantynopolu przyjdzie kolej na Rzym. Żaden muzułmanin nie ma wątpliwości, że Italia ulegnie islamizacji, a sztandar islamu powiewać będzie nad kopułą św. Piotra. Dzięki waszym demokratycznym przepisom podbijemy was. Dzięki waszemu prawu do wolności religijnej zdominujemy was", oraz wypowiedź islamskiego duchownego Abu Oatada Al-Filastiniego, jordańskiego salafity który na swoim kanale na YouTube powiedział: ?prawdziwy islam" prowadzi do ?zdobycia RZYMU" i ?konfrontacji". ?Jeśli muzułmanie przyjmą ?sztandar prawdziwego islamu ? podkreśla ? będą wy­znawali religię, która zre­alizuje proroctwa o ?wchodzeniu do każdego domu? i ?zdobyciu Rzymu?". ?Rezultat może być tylko jeden: konfrontacja".

Nurtowało mnie, że mimo iż polityka multi-kulti okazała się porażką nasz episkopat jak w narkotycznym widzie chce wprowadzać ją w Polsce.

Długo nie mogłam zrozumieć, czym kieruje się papież Franciszek, który wiedząc o muzułmańskich bestialskich mordach na chrześcijanach, wysadzaniu kościołów i ich największym marzeniu ? zniszczeniu Kościoła, którego ostatnim akordem ma być ścięcie papieża na placu św. Piotra, 06.09.2015 zwrócił się z apelem podczas niedzielnego spotkania z wiernymi na placu św. Piotra w Rzymie, by każda parafia, klasztor, zgromadzenie zakonne i sanktuarium w Europie przyjęły po jednej rodzinie muzułmańskich imigrantów.

Przeglądając swoją bazę danych trafiłam na krótką informację zawartą w ?Gazeta Polska Codziennie" (09.11.2015), która wiele mi wyjaśniła. Dowiedziałam się, z niej, że podczas koncelebracji porannej mszy (08.11.2015) w kapli­cy Domu św. Marty wraz z patriarchą ormiańskokatolickim Cylicji Grzegorzem Piotrem XX Ghabroyanem, powiedział: ?Drodzy bracia i siostry, nie ma chrześcijaństwa bez prześladowań. Przypomnij­cie sobie ostatnie błogosła­wieństwo: będą was cią­gnąć do synagog, będą was prześladować, znieważać was ? takie jest przezna­czenie chrześcijanina. I dziś w obliczu tego, co dzieje się w świecie, przy współwinnym milczeniu sił, które mo­głyby zatrzymać te prześla­dowania, stajemy oto wobec przeznaczenia chrześcijanina. Mamy pójść tą samą dro­gą, co Jezus", (...) ?Niech Pan da nam dziś odczuć w ciele Kościoła mi­łość do naszych męczenników, a także nasze powołanie do męczeństwa".

Jakże byłam zaskoczona, gdy dotarło do mnie, że te kilka zdań jest filozofią Jego pontyfikatu. Papież Franciszek nie tylko nie przeciwstawia się inwazji islamu, lecz do niego zachęca, ponieważ uważa, katolik powołany jest do męczeństwa, bo nie ma chrześcijaństwa bez prześladowań. Dopiero, gdy wierni będą cierpieli staną się prawdziwymi chrześcijanami. W tym kontekście nawoływanie do przyjmowania muzułmanów są świadome, lecz tragiczne dla chrześcijan, Kościoła i całych społeczeństw. Z Jego wypowiedzi wnioskuję, że najlepiej byłoby gdybyśmy podobnie jak pierwsi chrześcijanie, ginęli przybijani do krzyży, płonęli jak żywe pochodnie, byli rozszarpywani przez dzikie zwierzęta.

Tragedią jest to, iż Polski Episkopat dzielnie Mu w tym pomaga, nie przejmując się losem wiernych i Polaków. Zastanawiam się równocześnie, po co budować wspaniałe świątynie takie jak: Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej 2004 r., Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie 2016 r., Kościół Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu 2016 r., które swą architekturą, wielkością i wyposażeniem zachwycają, skoro robią wszystko, by islam jak najszybciej opanował Polskę.

Widzę, że wspólnie z papieżem Franciszkiem wyznaczyli nam chrześcijanom miejsce w katakumbach.

źródło: http://pressmania.pl/chrzescijanie-do-katakumb/